Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Budwa rębaka do gałęzi
19-03-2017, 17:26
Post: #311
RE: Budwa rębaka do gałęzi
Witam ! Przepraszam że zaczynam od krytyki ale stworzyłeś za nożami rodzaj kieszeni do której będziesz zagarniał zrębki i o wyrzucie można zapomnieć . I jeśli mamy możliwość to róbmy większe średnice bębnów tak jak ma kolega dziadek ,robocizna ta sama a zyskujemy prędkość obwodową i większą bezwładność ( koło zamachowe gratis) I na koniec taka mała sugestia przed rozpoczęciem budowy ,musimy zacząć od ustalenia jakie będziemy MIEĆ noże ,bo to jest najważniejsza część.Póżniej może się okazać że takich nie dostaniemy (i mamy problem ) a nie sa to tanie rzeczy Powodzenia andrus
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-03-2017, 02:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2017 03:05 przez andrus.)
Post: #312
RE: Budwa rębaka do gałęzi
(25-02-2017 19:33)tad1810 napisał(a):  ...Te forum zrobiło się zbyt elitarne, ... niech one będą w miarę do poziomu osób mniej technicznych....że z bojlera, bo kształt mamy już gotowy...
as you wish my master Smile
Moja konstrukcja ze złomu, "tokarka" itp. to już bliższe klimaty?

Konstruktywna krytyka jest o wiele cenniejsza od pustego poklasku więc wal śmiałoWink
Też mi się te "kieszenie" nie podobają, wyszły wynikowo, wskutek użycia posiadanego materiału i skupieniu się na maksymalnym wzmocnieniu konstrukcji (zespawanie w taki jakby monolit obu kół wraz z wałem i podporami noży). W ten sposób powstał taki cały ciężki, zwarty blok (wraz z dokręconymi do obu kół żeliwnymi dociążnikani od traktorka na zdjęciu już jeden jest), przyjmujący na siebie reakcję od noża trafiającego na nagły opór ciętego materiału - co [imo] ma zabezpieczyć wał przed ewentualnym ukręceniem.

Średnicy bębna już nie zwiększę - za późno, zespawane do kupy. Natomiast te nieszczęsne kieszenie... cóż chyba pozostaje kombinacja z wspawaniem jakichś zmyślnych kształtek aby zminimalizować szkodliwe zjawisko.
Co o tym myślisz? Może jakaś sugestia co do kształtu?
Na wyrzut "urobku" to tak szczerze niezbyt liczyłem przy przewidywanych obrotach raptem 200 - raczej na swobodny wysyp w dół do worka.

Co do noży - planuję docelowo zastosować przecięty na pół nóż od kombajnu do kukurydzy marki Class     (kosztuje 2 stówy ale wytropiłem w ceni 2 zł/kg).
A jeśli nie uda się zdobyć to wykonać na wymiar z np. NC6, gdzie płacić przyszłoby mi jedynie za stal i dostęp do frezarki (razem ok. 150zł za oba) bo resztę tzn szlif, otwory, hartowanie i odpuszczanie jestem w stanie wykonać we własnym zakresie.
W ogóle to o noże też chcę Was dopytać:
-nie przekonuje mnie powszechnie wychwalany wynalazek, o wdzięcznej nazwie handlowej Hardox,
-zdecydowanie bardziej znane i sprawdzone właśnie NC6, zahartowane "z czuciem" do około 50 HRC.
Co o tym myślicie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-03-2017, 06:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-03-2017 06:47 przez andrus.)
Post: #313
RE: Budwa rębaka do gałęzi
Postępy prac u mnie nie umywają się niestety do dziadka19 Sad
Jednakże po trochu do przodu.
Bęben tnący już gotowy (choć jeszcze bez noży) doczekał się dziś zębatki i malowania za łożyskami bo nie chce mi się już więcej ich ściągać.
Zdjęcie dopiero jak wyschnie farba Tongue
W przerwie i tak jest co robić - a więc walka z mechanizmem podajnika.
Tak - z tą kupką złomu ze zdjęć w pierwszym poście.
Po rozebraniu (i długim szorowaniu) prezentuje się całkiem nieźle, trzeda mu jednak od początku zrobić "ramę".
   
Poprzednia była z jakiejś dziwacznej ceówki, zimno giętej, ze ścianką 2mm.
Gięło się toto dosłownie w rękach - nie wiem jakim cudem mogło kiedyś pracować (była tabliczka znamionowa więc widać taki wyrób fabryczny).
Marnie coś te maszyny dla rolnictwa produkowali - zresztą... może do kukurydzy wystarczało.
Będzie z tym trochę zabawy bo całość jest odlewkami z żeliwa (oprócz osi), które ni jak nie trzymają płaszczyzn.
Te cienkie blaszki ceówki dopasowywały się przy ściągnięciu śrubami - moja ramka (60x60x3) racze się nie dopasuje, prędzej pęknie żeliwo.
A przecież nie zrobię krzywych w każdą stronę - trzeba będzie qńbinować z podkładkami dystansowymi ech...
No ale coś za coś - mam prawie gotowy podajnik i to dwu wałkowy to pasowało by gdzieś się trochę pomęczyć.
Jutro i tak przymusowa przerwa w gałęziożerce bo zatarłem pompę paliwa w samochodzie a to wymaga ściągania baku (taki typ) i jeszcze wycieczki do sklepu Angry
edit:
-jak przeglądam ten wątek jako niezalogowany (gość) są 32 strony,
-jak sie zaloguję jest tylko 7,
wie ktoś może dlaczego?
Jeśli to jakiś błąd to trudno - bywa, natomiast jeśli jakaś "strategia" to głupia. Nie zadałbym tylu pytań w pierwszym poście, gdybym od razu mógł przeczytać wszystko!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-03-2017, 22:24
Post: #314
RE: Budwa rębaka do gałęzi
    Witam
Próbuje wstawiać załączniki jesli coś nabroję to z góry przepraszam.    
do andrus Czy możesz podać wymiary i kąt ostrza noża claas
W rebakach z bębnem monolitycznym za ostrzem jest co prawda taka kieszeń ale i zrębka jest zdecydowanie krótsza.
Jak rozumiem podajnik będziesz napędzał od wału za pomocą kół zębatych. Wał-
wałek dolny- przekładnia podnosząca do góry-wałek górny.??
tylko co to będzie jeśli stwierdzisz że 200 obr to za mało? czy to nie będzie za głośno
Może ustaw podajnik pod skosem opory cięcia znacząco spadną
Pomyśl o obrotach i zostaw miejsce na na przekładnie
Jak to mówią na Podlasiu lepiej dorabiać niż przerabiać.Cool
Pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-03-2017, 05:19
Post: #315
RE: Budwa rębaka do gałęzi
Witaj - szczerze Ci powiem, że nie mam pojęcia jaki kąt ma ten nóż. Sam chwilowo dysponuję jedynie ułamanym kawałkiem, dopiero czekam na kilka całych.
Z mojego kawałka mam wymiary (grubość i szerokość) co daje mi jako takie pojęcie i możliwość naszykowania "łoża" pod docelowe.
Nigdzie w necie nie znalazłem kąta a sam nie mam lak zmierzyć - nawet szkolnego kątomierza w domu brak.
Zobacz na rysunku producenta:
   
może to da jakie taki pojęcie.
Wałki podajnika - tak - zamierzam wykorzystać kompletny mechanizm (wałki, system dźwigni i kół zębatych z sieczkarni. Dopadłem takie cudo na złomie - strasznie zmasakrowane, pogięte osie, źle osadzone tryby itp. ale walczę z tym zaciekle i już są efekty Smile
rys. poglądowy bo zdjęcia na razie nie ma jak zrobić (rozebrane na drobno leży wszystko na warsztacie)
   
Cały mechanizm będzie napędzany od wału tnącego za pomocą przekładni łańcuchowej.
Co do niskich obrotów - takie marne mam prosto z WOM-u a na razie nie chcę ich podnosić robiąc przekładnię pasową.
Czemu?
Szczerze mówiąc powód jest prozaiczny - kasa.
Robię ten rębak po "najmniejszej linii oporu", za grosze. Podajnik ze złomu, noże też, oprawy i łożyska "pożyczone" z innej maszynki, reszta praktycznie pozbierana po garażu.
Chcę się przekonać co praktycznie ten mój traktorek da radę pociągnąć i jak to w ogóle chodzi - taki "prototyp". Jak się sprawdzi lub chociaż pokaże "potencjał" Smile można będzie inwestować. Nawet robiąc od początku, tym razem mocno, grubo i solidnie (bez żadnego żeliwa!)

-----------------------------------------------------------
>Robimy dziś grilla?
<ok. będę potrzebował: wiertarkę, arkusz blachy…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-03-2017, 21:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-03-2017 20:47 przez tad1810.)
Post: #316
RE: Budwa rębaka do gałęzi
Witam !
To mnie zmartwiłeś myślałem, że zaszalejemy a tu kicha.

Nic nie napisałeś o możliwości ustawienia podajnika pod skosem, kto jak kto, ale Ty chyba mi nie powiesz, że się nie da .
Troszeczkę pokombinujemy i coś się wykombinuje może innych wciągniemy w tą burzę pomysłów .
Panie i Panowie logować się i kombinować .
Jest tylko jeden warunek ma być tanio i skutecznie (wyszło dwa)Smile
Dwa wałki podając to jest to szkoda że nie mam możliwości dorobić u siebie .
Takie małe ostrzeżenie ,na wałkach zębatych takich jak u Ciebie i u mnie brzozy cięcie to jest duży problem , witki tak mocno owijają się wokół wałka podającego że praktycznie co piąta gałąż czyściłem ten nieszczęsny element.
to dzisiaj na tyle
Pozdrawiam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-03-2017, 21:32
Post: #317
RE: Budwa rębaka do gałęzi
Witam kolegów po zimowej przerwie....Dzisiaj uruchomiłem swój rębak do szatkowania gałęzi z dwunastu świerków, i powiem szczerze jestem miło zaskoczony. Praca szła nad wyraz sprawnie, jedynym mankamentem był słaby silnik elektryczny , około 3 KW ale taki miałem pod ręką. Do napędu szykuję sobie silnik s - 15, już go odpaliłem , zrobiłem nowy tłumik z nierdzewki i jeszcze zostało go pomalować....                    
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-03-2017, 21:38
Post: #318
RE: Budwa rębaka do gałęzi
Wydaje mi się ,że gałęzie z drzew liściastych, oczywiście bez liści, będą szły zdecydowanie lepiej..Świerki ,sosna czy jodła mają za dużo tej masy zielonej i potrzeba dożo wyższych obrotów aby był dobry wyrzut...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-03-2017, 21:57
Post: #319
RE: Budwa rębaka do gałęzi
Jeszcze kilka fotek...                    
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-03-2017, 02:56
Post: #320
RE: Budwa rębaka do gałęzi
Nie no kurde!!! Wszyscy mają już gotowe a ja ciągle w proszku.
Trza było nie robić przez pół zimy schodów co to się Dziewczynie zachciało - ups a jak tu zajrzy Confused
Bajer sprzęt i fajnie na przyczepce - o proszę, podpory co by nie skakała - faktycznie konieczny spalinowy, zapomnieć o kablach. Widzę, ze nawet drugi hak przewidziałeś na następną przyczepkę, na "urobek".
No z tym tłumikiem to już normalnie pod kościół można zajeżdżać Big Grin
Tylko nie szosą bo zgarną za taki zespółSad

(26-03-2017 21:17)tad1810 napisał(a):  ...Nic nie napisałeś o możliwości ustawienia podajnika pod skosem,...
Takie małe ostrzeżenie ,na wałkach zębatych takich jak u Ciebie i u mnie brzozy cięcie to jest duży problem , witki tak mocno owijają się wokół wałka podającego że praktycznie co piąta gałąż czyściłem ten nieszczęsny element...

Na razie zrobiłem nową, solidną ramkę pod podajnik, i poskładałem go, prostując co się dało.
Wał tnący też już gotowy (choć nadal bez noży), będzie miał swoją własną ramkę, solidniejszą jeszcze niż podajnik.
Praktycznie mogę oba zespoły połączyć pod dowolnym kątem bo to konstrukcyjnie żaden problem.
A właśnie - rozkminiłem w końcu zależności tych wszystkich kątów z tego Czeskiego zrób to sam ("Urob si sam")
   
trochę się trzeba było pogimnastykować bo podali na rysunku tylko kąt noża stałego ale przy zachowaniu skali rysunku wychodzi to właśnie tak - gdzie;
A - płaszczyzna noża tnącego (ruchomego),
B - spadek z podajnika,
C - płaszczyzna noża stałego.
Wychodzi mi na to, że jeśli nawet ustawię podajnik poziomo a zachowam zależności wszystkich kątów to de facto wyjdzie jeden grzdyl.
   
Przy okazji znalazł się kąt, o którym tu wcześniej pisano ~30 stopni (konkretnie 33.56
   
Powiedzcie - dobrze to zrozumiałem?
Bo jeśli tak to może następnym się przyda rysunek, zamiast długiego rozkminiania jaki to kąt i między czym a czym.
Owija brzózki powiadasz? Dobrze wiedzieć - właśnie sporo samosiejek brzozy będzie przez niego lecieć.
Były w komplecie gratów od sieczkarni takie jakby grzebienie do zeskrobywania samoczynnego z wałków - chciałem ich nie montować ale właśnie zmieniłem zdanie Cool

-----------------------------------------------------------
>Robimy dziś grilla?
<ok. będę potrzebował: wiertarkę, arkusz blachy…
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości