Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
06-01-2015, 14:26
Post: #11
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
Dla wprawiających się podałem trochę teorii węzłów prądowych i jaki też może być ich inny rodzaj, ale też oparty na logicznych połączeniach.


Załączone pliki Miniatury
                   
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-01-2015, 22:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2015 13:36 przez fageKis.)
Post: #12
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
Dosyć dużo podałem precyzji techniki węzłowej, bo prostota montażu nie jest uszanowaniem ludzi, ale głupotą, jak tego nie wiedzą.
Moje wersje węzłów mają różną postać i też prostsze, ale i tak są tam logiczne rozwiązania, patrząc na rysunki i szukając tego co od razu nie można zobaczyć lub wyczytać, to jest tego możliwość.
Wspomniałem wcześniej, że niewłaściwe połączenia w bloku kondensatorów też mogą powodować zniekształcenia inter modulacyjne w zasilaniu układu i gorsze od niewinnego sieciowego pulsowania napięcia prądu zmiennego.

Ten rodzaj węzła to proste zasilanie plusów i minusów układu, a sam węzeł może być zasilany z wyjścia u kladu stabilizatora lub bezpośrednio z prostownika, jeśli nie jest zastosowany układ stabilizatora napięcia.
Trochę drutu na kółeczka f=2.5mm i drut w środku węzła f=3.8mm i jakaś blaszka miedziana i gruba 0.65mm i trochę cieniutkich drucików na kawałeczku drutu f=0.65mm i są czyste połączenia na węźle.

Moja technika jest w jednym kawałku i ze względu na technikę węzłową dobra dla wojskowej elektroniki, ciekawe? jej zapis to jest niewielka pojemność zapisu.


Załączone pliki Miniatury
               
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2015, 12:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2015 16:02 przez fageKis.)
Post: #13
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
No to audio wandal pokazał wam klasę i opracowałem co jest mimo wszystko bardzo proste na polskich tranzystorach, aby zrobić wzmacniacz lepszy od najlepszych i najdroższych i jest to właśnie Holton P16W2R.

Co on takiego ma? otóż idąc w kierunku naturalnej barwy dźwięku w klasie A, która warunkuje wzmocnieniem układu tranzystorów mocy jakość i barwę dźwięku, postanowiłem klasycznie obciążyć klasę A i tym dodatkowym obciążeniem oprócz rezystorów 2x 3.3k=1.65k jest rezystor automatycznie dynamicznej stabilizacji prądów spoczynkowych, czyli rezystor ADSPS R=51k, którego wartość jest odpowiednio dokładnie dobrana, dla danego obciążenia wzmacniacza.

Jedynie sensownym jest moc takiego wzmacniacza, bo stosując mojego projektu kolumny głośnikowe moc na jeden głośnik przypada P=4Wmax, co normalnie nie daje zniszczyć głośników i mało tego bo liniowość mocy głośników dla liniowego wychyłu membrany głośnika dla niskich tonów(w zamkniętej obudowie) jest tylko może 1.5W max, znaczy to że dla mocy 3W na jeden głośnik średnia moc jest 1.5W, czyli aby głośniki w zestawie grały ciekawie to naturalnie ciekawa moc takiej kolumny jest P=12W, a wzmacniacz ma P=16W, czyli nic normalnie lepiej da się zrobić.

Niedowiarki, jest to precyzja całkowita, układu takiego schematu wzmacniacza.

Taki typ wzmacniacza ma tak ustawione punkty pracy, aby tranzystory sterowały się kompletnie liniowo (jest to warunek) i selekcja tranzystorów może dać jakość wzmacniacza jaka obecnie jest niespotykana -nie ciekawym jest jak wygląda schemat czystego i normalnie realnego wzmacniacza?, kiedyś była w RadioSack firma Realistic, co robiła tunery i wzmacniacze, nawet nazwa Realistic pasuje, bo nie wszystko w wzmacniaczach można sobie robić jak się chce, a jedynie stosować to co jest tylko najlepiej i realnym.


Dodałem jeszcze jeden wzmacniacz większej mocy Holton P20W2R, jak jest widać z schematu każda firma gdyby takie dobre rzeczy robiła, to miałaby dużo roboty i rzeczywiście wtedy ceny byłyby jak za artystyczne rzeczy.

Z takiego wzmacniacza z głębokiego muru balkonu na trzeciej podłodze stosując moje 4ry kolumny, to koncert najwyższej jakości z uzdolnionego odtwarzacza CD w odległości około 50m od muru jest gotowy.

A gdyby zrobić wzmacniacz większej mocy Holton P=20W2R, ale nie po to aby się już zacząć narkotyzować audio jakością ale np. dla restauracji, klubów, świetlic?
Akurat ten wzmacniacz może dać trochę większą moc, bo ma zastosowane 4ry pary tranzystorów BC313/21.
Taki wzmacniacz plus uzdolniony na zasilaniu odtwarzacz CD to proste wrota do muzyki jak żywej.

Inną rzeczą są nie tak drogie instrumenty elektroniczne jak np. Keyboard MK-935 i co się z takimi każdymi rzeczami robi? Po prostu na mikroprocesorze daje się zasilanie poprzez złożony kondensator zasilania np. 1200uF kond. tantalowy, 12uF kond. ceramiczny, 22000uF kond. elektrolityczny.
Z jednych punktów minusa i plusa złożonego kondensatora zasilania krótko łączy się drucikami jak telefonicznymi f=0.45mm plusy i minusy mikroprocesora -wartości złożonego kondensatora podałem ekstremalnie dobrze.
Co to jest za mikroprocesor? po prostu magnetofon cyfrowy, który nabiera profesjonalnej jakości, a cyfrowo nagrane na nim dźwięki koncertowej jakości instrumentów są analogowo słyszalne z najwyższą jakością i tylko potrzeba do tego dobry wzmacniacz, lub nawet podobnie uzdolnić na zasilaniu IC wzmacniacz m.cz.


Jeszcze inną rzeczą nadającą temu wzmacniaczowi sens jest filtr AFE, który podobnie działa jakby to był tranzystorowy wzmacniacz integra.
Na rysunku jest widać jak pionowo i punktowo w trzech punktach u podstawy płytki lutować rozcięte rurki kondensatora(dwie narożne krawędzie i jedna tylna), a przerywaną linią, na odwrocie płytki są punkty do których lutowana jest ramka z drutu, aby od spodu do niej lutować środkowe druciki kondensatora, ale aby u podstawy płytki łatwo i precyzyjnie przylutować przecięte rurki podany jest długi czarny element centrujący, oraz para górnych płytek-pasków, do podobnego górnego przylutowania-usztywnienia rurek, jak się to robi na samym dole u podstawy płytki(tylko że w dwóch narożnych punktach szczeliny, mocowania każdej rurki!) ale w części górnej druciki lutuje-centruje się do prostokątnych miejsc na pionowo-poziomo długim pasku (zamiast do spodniej drucianej ramki, jak pod spodem płytki), przylutowanym do drugiego(o grzybiastym kształcie) i płasko leżącego poziomego elementu paska laminatu, jedynie w dwóch punktach usztywniającego w górnej części każdą rurkę. Jest mały problem centrować druciki na górnym miejscu rurek kondensatora, ale dwie blaszki centrujące od góry wkładane do rurki kondensatora mogą rozwiązać ten problem: jedna i druga blaszka jest średnicy wewnętrznej rurek kondensatora z otworem i szczeliną od krawędzi ku środkowemu otworowi średnicy drucika kondensatora, ale spodnia ma równo z krawędzią przyspawany cienki pionowy drucik, na który nakłada się górna blaszka z wycięciem-szczeliną na pionowy drucik i oprócz tego i górna blaszka ma przyspawany pionowy drucik, aby obie blaszki, można było wkładać i po przylutowaniu drucika wyciągać.

Dobrze jest mieć, zamiast czarnego elementu centrującego, długi aluminiowy element-rurkę, wchodzący (od razu z drucikiem kondensatora) do rurki kondensatora i ją centrujący do przylutowania i też u spodu płytki centrujący przylutowanie drucika kondensatora do spodniej ramki z drutu.
Jak jest widać na rysunku kondensator z rurkami jest połączony na przemian równolegle. Jest widać miejsce na rezystory 2x 3.9M, aby w sumie dały dobre 7.83M, które lutuje się pionowo i na ich górze prosto łączy szeregowo, lub w tym miejscu koryguje dodatkowym rezystorem, wartości rezystancji filtru.
Wiadomo że płytki z kondensatorem i rezystorami lutuje się punktowo w kominie ekranu i do tego wcześniej należy zaznaczyć i przygotować-zacynować miejsca lutu, aby nic przegrzać i tak się robi ze wszystkim i tylko łatwo obłożone kalafonia zalewa się cyną. Tak samo łatwiej jest mocować pokrywki filtru i też w kominie ekranu i zwrócone laminatem do środka.
Ciekawym jest możliwość zastosowania ekranu z foli miedzianej płytek i w taki sposób, aby wybrać jedną wspólną krawędź i z niej pasmami-powierzchniami rozgałęziają-rozwijają się przylutowane płaszczyzny ekranu, nie zwarte indukcyjnie na krawędziach! ich boków i wystarczy wcześniej tylko pomyśleć i pamiętać tam gdzie są przerywane linie to jest tak szeroki pionowy pasek wyciętej folii miedzianej.
Na dodatkowym rysunku pokazałem sposób lutowania pudełka i nie jest to takie proste, aby dojść do ideału rozwiązania, bo małe pojemności biernej rezystancji oddziałują na duże rezystancje czynne audio filtru. Tam gdzie są linie przerywane tam jest szczelina braku foli miedzianej. Można dać środkową blachę miedzianą d=0.35mm (dzielącą pudełko z rezystorami od pudełka z kondensatorami i gniazdkami) zamiast wspólnej ścianki z laminatu, oraz blaszkę rozdzielającą same rezystory.
Nawet można oddzielić-wydzielić powierzchnię mocowania-oblutowania gniazdek RCA i podłączyć je linką bezpośrednio przylutować ją do głównej krawędzi ekranu, mimo wszystko że ta boczna powierzchnia jest tylko rozwinięciem ekranu i po obwodzie nie jest zwarta indukcyjnie, są to też ciekawe ćwiczenia dla młodych i rozwijające ich przestrzenne kombinowanie-myślenie-wyobraźnię.
Jest to jeden mono element filtru, a drugi taki sam można przylutować węższym bokiem do siebie, jak to pokazałem dla mojego prototypu filtru AFE.
Okablowanie: wystarczy do tego polski kabel TV do telewizji satelitarnej: >I> 06974 YMDxpek 75-1,05/5,0 TECHNOKABEL S. A. HOMOLOGACJA Nr 159/98 -jeśli takie macie, lub ktoś ma taki stary w domu to dobrze, bo jest sprawdzony, że daje najmniejszą pojemność dla wymienionego w nim środkowego drutu f=1.05mm na f=0.08mm.
To jest proste i do przylutowania wtyczki do kabla potrzeba jest mieć: pasek papieru z kserokopiarki szeroki 4mm, drucik miedziany ocynowany f=0.3mm i jakieś wiertło, na którym nawija się zwój papieru i zakleja kropelką kalafonii i taką papierową obrączkę daje się pod odchylone druciki miedzianego oplotu-ekranu kabla, potem się je ponownie kładzie na założonej obrączce papierowej i na zewnątrz w tym miejscu nawija zwój przy zwoju ocynowany drucik miedziany i jeśli druciki oplotu-ekranu są trochę za długie to zawija się je na zapleciony cienki drucik , a potem lutownicą w około nakłada się trochę kalafonii i cyny, nie rozgrzewając końcówki kabla, a potem szybko w około lutuje i schładza się wodą z gruszki alleluja lub do tego dobra szklanka z wodą.

Jak widzicie takie kable nie niszczą cennych waszych wysokich tonów i podany mną polski kabel był najlepszy i wykazywał najmniejszą pojemność kabla -oczywiście w audio jest inaczej bo pojemność zwiera wysokie tony, a niema to znaczenia dla częstotliwości w.cz.

Tak nawiasem mówiąc to za dokładnie nie uczy się studentów, aby sami myśleli, projektując rzeczy uwzględnić wszystkie rzeczy i możliwości dla uzyskania zamierzonego celu i tym zajmują się naukowcy, kupowani do specjalnych badań.

Sam VMOSFET wzmacniacz napięciowy klasy A jest wyższej jakości jak jest co inne ludziom wyprodukowane i tylko potrzeba do tego selekcji tranzystora BC313 dla prądu Ic=45mA/Rc=100R z dynamiką liniowości 10---25mAp, oraz precyzyjnej techniki zasilania i najogólniej aplikacji.
Zaznaczony kondensator C=13pF służy do neutralizacji, aby bez zniekształceń podnieść pasmo przenoszenia i mało tego, bo większe pojemności służą do robienia harmonicznych, w sposób jak się chce:
-całkowicie niezależna zmiana stopnia poziomu harmonicznych do poziomu sygnału z możliwością przesteru czego się chce, czyli samych harmonicznych, sygnału i harmonicznych.


Załączone pliki Miniatury
                   
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-01-2015, 19:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2015 08:08 przez fageKis.)
Post: #14
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
Chciałem odświeżyć mój temat, bo nikt poszedł w kierunku klasycznie czystej audio-techniki i na dodatek próbował zastosować dynamiczną stabilizację prądów spoczynkowych tranzystorów mocy.
Czy nie jest fascynujące, aby uzyskać jakość to trzeba zastosować aż tyle tranzystorów.

Ten wzmacniacz P12W1R5 jest ciekawy, bo stosując 3 głośniki samochodowe w jednej kolumnie głośnikowej ma się dobrą rzecz i nic się załącza do chłodzenia cewek głośników.

Te trzy wzmacniacze P12W1R5, P16W2R, P20W2R są luksusową wersją i zarazem moimi nowymi projektami wzmacniaczy i nic lepszego da się zaprojektować.
Jak widzicie chcąc nie chcąc okazały się najlepsze projekty wzmacniaczy i tak szybko jak grzyby po deszczu.
Ta nowa wersja wzmacniacza P12W1R5 ma zastosowane większe prądy spoczynkowe dla rezystorów emitera (270R) na Re=220R i jak jest widać tranzystory mocy są sterowane szybko z małych rezystancji emitera Re=36R i mało tego mimo małej wartości rezystancji szeregowej bazy Rsb=11R jest możliwa automatycznie dynamiczna stabilizacja prądów spoczynkowych! -no gdzie tak jest aby tak szybko sterować tranzystory mocy?
Te 16 diod 1N4148 można zwierać kondensatorami tantalowymi powierzchniowego montażu i ceramikami i elektrolitem.
Ale wam zrobiłem wilczy głód na takie wzmacniacze i tylko pomyślcie sobie, że dla tranzystorów b=20 spoczynkowy prąd bazy tranzystorów mocy jest około Ib=2.7mA a gdyby miały b=11 to zbliżyłby się do ideału około Ib=5mA, oraz dzięki zastosowaniu dwóch par sterujących BD355/354 bazy tranzystorów mocy są rozładowywane początkowym prądem Io=38mA na rezystorze emitera Re=36R i gdzie tak jest, aby można było sobie zaprojektować to co się chce?
No to teraz mogę powiedzieć: puk puk YAMAHA, teraz instrumenty elektroniczne mają nie lepszy wzmacniacz, bo to ludzie wiedzą -to prawda japońskie firmy wiedzą jaki jest dobry wzmacniacz, ale dlatego że ludzie nie wiedzą to takich nie produkują.
Ale jazda widzieć takim wzmacniaczem wszystko dokładnie i lepiej jak najlepszymi wzmacniaczami klasy A, najogólniej.


Jeszcze, starzejący się na starucha, coś dzisiaj wykrzesałem i zrobiłem nowy schemat wzmacniacza P6W2R, na polskich Hi Fi tranzystorach i do usypiania dzieci i młodych i jak na koniec świata to może im coś takiego potrzeba, aby się uspokoić i dobrze czuć.
Audiofile płacą duże pieniądze na bajery-programy, aby ich końcówki mocy chociaż trochę lepiej działały i też często stosują do tego swoją wolę_wygrzewanie sprzętu.

Pod nosem mieli najlepsze polskie audio tranzystory i nikt z nich zrobił najlepsze audio rzeczy, jakie tylko są możliwe:
-130sztuk BC313-16, 130sztuk BC313/211-VI/10-(selekcja Uz=12V, b=110-120), 150sztuk BC211-16 i to wszystko kosztuje np. 1080zł
-po 180sztuk BD355/354C kosztuje 720zł
Razem to wyniesie 1800zł i trzech audiofilów wydałoby po 600zł(450zł) na tranzystory i mieliby pewnie dobre i najlepsze wzmacniacze(może nawet cztery wzmacnaicze) -mam na myśli Holton phQFP6W2R, czyli uniwersalnie najlepszy wzmacniacz i na słuchawki.
Natomiast kupując zagraniczne tranzystory mocy i decydując się na wzmacniacz większej mocy to jest ryzyko co do jakości tranzystorów mocy i trudność w prawdopodobieństwie w ich parowaniu, co dodatkowo o wiele podraża koszt takiego wzmacniacza.

Zatem polskie Hi Fi audio tranzystory, to nie są buble i każdy z nich po łatwym sparowaniu jest dobry.
To jakość na polskich tranzystorach dla wielu ludzi stała i nawet stoi otworem, bo jeszcze bywają w sprzedaży polskie tranzystory, tylko od samego początku brakowało do tego dobrych schematów.

Druga sprawa, nawet audio instytut w Poznaniu potrzebuje jakieś praktyczne rozwiązania i je zdobywać, gdyby nie spróbowali sobie zrobić taki uniwersalny wzmacniacz phQFP6W2R to byliby głupi, a nawet dla większej mocy potrzebują takich dwa wzmacniacze i wtedy badaliby wpływ rezonansów akustycznych na samo zabijanie się organizmów.
Wiadomo tylko polskie tranzystory BD355/354 pozwalają się w łatwy sposób liniowo i symetrycznie sparować, co daje właśnie wysokie rezonanse na najniższych tonach i liniowe dla samych głośników do mocy P=1W lub trochę więcej -na jeden głośnik.
Czyli stosowane w kolumnach głośniki nisko-średnio tonowe nie modulują niskimi tonami średnich tonów do mocy na jeden głośnik P=1W max lub trochę więcej i co się wtedy dzieje dla tak dobrego wzmacniacza? głośniki chcą dobrze grać w pasmie mocy i dopiero wtedy mają małe swoje zniekształcenia, podobnie jest z słuchawkami.
Dlatego dowolna ilość podpiętych słuchawek do tak dobrego wzmacniacza pozwala w jednym czasie badać odczucia wielu słuchaczy.

Nie ciekawi to majsterkowiczów, gdy zastosuje się np. 8szuk głośników Peiying PY-1085F na jeden kanał i ich moc nie będzie przekraczać w impulsach mocy P=1W.
Takie głośniki w niewielkich skrzynkach zawieszone pod sufitem w odległości 55cm od ich przedniej płaszczyzny osi głośników do tyłu ściany i tak samo odsunięte 60cm w duł od sufitu powinny wzmocnić swoją moc akustyczną dla niskich tonów, oaz ich efektywność również wzrasta o 3dB na każdą podwojoną ilość głośników.
Nie powiem aby Hi-End był lepszy od tak dobrego wzmacniacza i tak dobrze normalnie z nim grających głośników, bo niema całkiem dobrych i klasycznie czystych wzmacniaczy.


Mam dla was 'audio leni' nagrodę, czyli piękny wyrafinowany audiofilski przedwzmacniacz niskiej rezystancji sterowania i taki jak do zastosowania dla najdroższych końcówek mocy i też na lampach elektronowych.

Wzmacniacz jest lepszy od tych w których zastosowali układy scalone, ale posiada wysokie napięcie zasilające 48V, oraz prądowe stabilizowane 24V, gdzie nie zaznaczyłem wyjściowego złożonego kondensatora zasilania, który jest stosowany na wyjściu zasilacza stabilizowanego, w połączeniu z węzłami napięciowo-prądowymi i do tego trzeba stosować wewnętrzne ekrany, kto to umie dobrze zrobić i schłodzić każdy tranzystor do spodniej płyty aluminiowej, to ma dobrą i tanią rzecz jak wyżej napisałem, oczywiście jest to prawdą bez stosowania tranzystorów MOSFET.

Rezystancję wejściową wzmacniacza dla wyjścia barwy dźwięku ustawiłem na około 100k i myślę, że w oryginalnym układzie Hi Fi magnetofonu ZK246 też jest taka rezystancja wejściowa.
Zastosowane potencjometry nie wiem jakie są, bo kilkakrotnie ukradli mi te oryginalne fabryczne regulatory barwy dźwięku.
Odnośnie kondensatorów elektrolitycznych to są tylko kondensatory zwierające rezystancje, o dużych pojemnościach w pasmie i nie powinny wnosić zniekształceń, tym bardziej że są tam małe prądy i dlatego w bazach tranzystorów wystarczą rezystory SMD 1026, ale w emiterach i kolektorach to wskazane są rezystory metalizowane lub większej mocy, aby w ogóle się nie nagrzewały i często dobrze jest stosować rezystory precyzyjne 0.6W łącząc je równolegle i szeregowo.

To co jest na dole to są proste wskaźniki wysterowania -nawet innych nie potrzeba, jak wybrane potencjały sterowania.


Ale z tego wszystkiego chce mi się śmiać, bo precyzyjna audio technika wymaga precyzji i o wiele więcej pracy, ale dla waszych drogich rzeczy nawet tego całkowicie kompletnie nie robią, czyli sprzedają wam lipę.
Podam przykład jak się zasila przedwzmacniacz dla zasilania 24V dla tranzystorów BD355C.
Jak jest z tego widać, to komu się chce robić precyzję?, chyba że tym co mają biznes, np. dyskoteki lub sale koncertowe lub w hotelach kawiarnię itp.


Załączone pliki Miniatury
                   
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-02-2015, 15:50
Post: #15
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
Super, dzięki za rady wszystkie Wink Pomocne będą z całą pewnością Smile

Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-02-2015, 07:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2015 21:07 przez fageKis.)
Post: #16
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
'Zandarm' prosta audio elektronika jest mocno cenzurowana, ludzie zajmujący się elektroniką są dziwnie upodleni i taką cenzurą ograniczeni i nikt właściwie mierzy liniowość tranzystorów i do tego niema prostych układów pomiarowych i nic sami mogą wymyślić, ani robić pomiary tranzystorów i tym bardziej prawidłowo projektować wzmacniacze mocy.
Zatem niema klasycznie czystych wzmacniaczy i tylko ja takie schematy podaję, czyli też do czego i jak służą liniowo sterowane audio tranzystory.
Wniosek audio nie jest czymś normalnym.

'Zandarm' podam tobie i nie tylko tobie prosty przykład:
audiofile płacą duże pieniądze na bajery-programy, aby ich końcówki mocy chociaż trochę lepiej działały i też często stosują do tego swoją wolę_wygrzewanie sprzętu.

Pod nosem mieli najlepsze polskie audio tranzystory i nikt z nich zrobił najlepsze audio rzeczy, jakie tylko są możliwe:
-130sztuk BC313-16, 130sztuk BC313/211-VI/10-(selekcja Uz=12V, b=110-120), 150sztuk BC211-16 i to wszystko kosztuje np. 1080zł
-po 180sztuk BD355/354C kosztuje 720zł
Razem to wyniesie 1800zł i trzech audiofilów wydałoby po 600zł(450zł) na tranzystory i mieliby pewnie dobre i najlepsze wzmacniacze(może nawet cztery wzmacnaicze) -mam na myśli Holton phQFP6W2R, czyli uniwersalnie najlepszy wzmacniacz i na słuchawki.
Natomiast kupując zagraniczne tranzystory mocy i decydując się na wzmacniacz większej mocy to jest ryzyko co do jakości tranzystorów mocy i trudność w prawdopodobieństwie w ich parowaniu, co dodatkowo o wiele podraża koszt takiego wzmacniacza.

Zatem polskie Hi Fi audio tranzystory, to nie są buble i każdy z nich po łatwym sparowaniu jest dobry.
To jakość na polskich tranzystorach dla wielu ludzi stała i nawet stoi otworem, bo jeszcze bywają w sprzedaży polskie tranzystory, tylko od samego początku brakowało do tego dobrych schematów.

Druga sprawa, nawet audio instytut w Poznaniu potrzebuje jakieś praktyczne rozwiązania i je zdobywać, gdyby nie spróbowali sobie zrobić taki uniwersalny wzmacniacz phQFP6W2R to byliby głupi, a nawet dla większej mocy potrzebują takich dwa wzmacniacze i wtedy badaliby wpływ rezonansów akustycznych na samo zabijanie się organizmów.
Wiadomo tylko polskie tranzystory BD355/354 pozwalają się w łatwy sposób liniowo i symetrycznie sparować, co daje właśnie wysokie rezonanse na najniższych tonach i liniowe, dla samych głośników do mocy P=1W lub trochę więcej -na jeden głośnik.
Czyli stosowane w kolumnach głośniki nisko-średnio tonowe nie modulują niskimi tonami średnich tonów do mocy na jeden głośnik P=1W max lub trochę więcej i co się wtedy dzieje dla tak dobrego wzmacniacza? głośniki chcą dobrze grać w pasmie mocy i dopiero wtedy mają małe swoje zniekształcenia, podobnie jest z słuchawkami.
Dlatego dowolna ilość podpiętych słuchawek do tak dobrego wzmacniacza pozwala w jednym czasie badać odczucia wielu słuchaczy.

Nie ciekawi to majsterkowiczów, gdy zastosuje się np. 8szuk głośników Peiying PY-1085F na jeden kanał i ich moc nie będzie przekraczać w impulsach mocy P=1W.
Takie głośniki w niewielkich skrzynkach zawieszone pod sufitem w odległości 55cm od ich przedniej płaszczyzny osi głośników do tyłu ściany i tak samo odsunięte 60cm w duł od sufitu powinny wzmocnić swoją moc akustyczną dla niskich tonów, oaz ich efektywność również wzrasta o 3dB na każdą podwojoną ilość głośników.
Nie powiem aby Hi-End był lepszy od tak dobrego wzmacniacza i tak dobrze normalnie z nim grających głośników, bo niema całkiem dobrych i klasycznie czystych wzmacniaczy.

Wystarczy napisać że mocą P=2x6W można się zabić rezonansami akustycznymi -to jaką lipę sprzedają i na dodatek nieprzepisowo o większej mocy i nikt tym się zabije.
Właśnie niskie tony z dobrego wzmacniacza, nie mają przeszkód przez mur i ściany i do wnętrza organizmu i organizm zaraz sam zaczyna się zabijać i do krwi dostaje się substancja, taka sama jak robi się ludziom starym, co ze starości umierają na zawał.

Ostatnie moje projekty są jakby podsumowaniem domowych audio rzeczy, które dla bezpieczeństwa i na razie nie pisanych przepisów nie mogą mieć dużej mocy.
Nawet ostatnio opracowałem nowy i prawdziwy audiofilski wzmacniacz słuchawkowy Ro=32R/4Vp/0.25W.


Z mojej strony zakończyłem informacje elektroniczne i nie tylko na tym forum, bo nic jest innego jak sam podałem i czym audio ptaki się najedzą to ich sprawa.
To znaczy sami sobie radźcie i myślcie samodzielnie.

Przecież na schemacie jest widać dlaczego przedwzmacniacz ma taką konstrukcję, tylko trzeba chcieć czytać:
*pierwszy stopień wzmocnienia BC108 pracuje przy prądzie Ic=11.7mA/86uAp, co bez sprzężenia zwrotnego na jego emiterze Re=150R daje napięcie 13mVp -aby na wyjściu wzmacniacza było 4Vp, co z kolei daje czułość temu stopniowi 0.315mVp, bo ma sprzężenie zwrotne w emiterze, poprzez rezystor Rs=670R i to decyduje o większej rezystancji wejściowej tego stopnia i około Rin=150k[0.31Vp:/(4Vp:2M)], co łatwo daje się przypasować do regulatora barwy dźwięku, a zależy to też od rezystora polaryzacji 2M i związanym z nim wzmocnieniem stopnia wejściowego np. b=610* -czyli wystarczy zmieniać to wzmocnienie, zamiast dobierać rezystor polaryzacji Rp=2M.

*drugi stopień wzmocnienia BC178 pracuje przy prądzie Ic=11.7mA/0.85mAp, co daje na jego rezystorze kolektora napięcie 51mVp, czyli Rc=680R/51mVp. Rezystor szeregowy bazy Rsb=9.1k+300R tak się dobiera aby był przynajmniej o rezystancję 300R większy, jak iloczyn wzmocnienia Rbs=(b=310) x Re=30R, oraz Rbs> 13.33 x Rc=620R, co daje małe szumy i minimalne 'riple' i w ogóle mniejsze zniekształcenia.

*trzeci stopień BC211 pracuje przy prądzie Ic=16mA/3.31mAp, co daje na jego rezystancji kolektora napięcie 4.92Vp, czyli Rc=1.5k/4.92Vp. Jest to typowa klasa A-serce wzmacniacza, która aby zachować jej dobrą barwę dźwięku powinna być obciążona ponad 20x większą rezystancją następnego stopnia wzmocnienia.

*czwarty stopień wzmocnienia separuje tranzystory mocy od kalsy A i podobnie jak to jest robione w wzmacniaczach dużej mocy. Jego prąd to Ic=16mA/3.7mAp co daje napięcie na rezystancji kolektora Rc=1.3k/4.16Vp. Jest to ciekawy stopień, bo w kolektorze ma rezystancję Rc=1.1k ale wypadkowo dynamicznie i statycznie Rcd=470R i jest to ważne wspólne miejsce poboru wspaniałego sprzężenia zwrotnego do emitera stopnia wejściowego.

*piąty stopień wzmocnienia jest na rezystancji kolektora Rc=2x32R=64R, dla każdego z dówch BD354 i na tej rezystancji nie jest większa liniowa dynamika prądowa jak Ic=180mA/125mAp/4Vp.
Właśnie ten piąty stopień jest specjalnie sterowany i podobnie jak w wzmacniaczach końcówek mocy, czyli o wzmocnieniu napięciowym mniejszym od 1, co daje taką korzyść że tranzystory mocy muszą się tak sterować jak je steruje klasa A trzeciego stopnia wzmocnienia z rezystancji kolektora Rc=1.5k i nawet roztrzepane źródło prądowe, jakie podałem do regulacji, niema większego znaczenia dla jego stabilności prądu kolektora i wpływu na napięcie wyjściowe wzmacniacza.

Jest jeszcze jeden wzmacniacz wejściowy na dwóch tranzystorach: BC108C i BC211.
Dlaczego taki, a nie inny? wybrałem prostotę konstrukcji, aby bez wielkich sprzężeń zwrotnych była jakość i tylko pierwszy stopień wtórnika emitera na jego rezystancji R=150R daje wysoką jakość, a oba tranzystory kontrolują swoją jakość na wspólnych do tego emiterach.
*** *** ***
No to teraz cały ten wzmacniacz jest jak na dłoni, ale nie znaczy że mogę go podać-przeliczyć trochę dokładniej i zastosować inne prądy spoczynkowe:
pierwszy stopień Ic=11mA(11.7mA), drugi stopień Ic=12mA(11.7mA), trzeci stopień Ic=16.5mA(Ic=16mA), czwarty stopień Ic=17mA(16mA)

No to powodzenia! -to nie jest 'tabu' dlaczego to jest dobre!
Mój pierwszy prototyp mojego filtru zamieściłem na rysunku i zrobione mną najtańsze i najlepsze kable.


Załączone pliki Miniatury
               
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-04-2018, 15:57
Post: #17
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
Mam pytanie do majsterkowiczów: co sądzicie na temat takich transformatorów na szynę https://dlaelektrykow.pl/74_breve-tufvassons ? Jest to dobre rozwiązanie, przede wszystkim dla osoby, która dopiero zaczyna bawić się takimi rzeczami? Już od dłuższego czasu się za tym rozglądam, a teraz właśnie znalazłem fajną ofertę. Nie wiem, co o tym myśleć, więc będę wdzięczny za Wasze opinie i za pomoc, w postaci kilku cennych wskazówek.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-04-2018, 12:27
Post: #18
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
Zapewne uzywacie lutownice. Ciekawe czy macie świadomość, że narażacie się na szkodliwe pyły, których nie widzicie ale na pewno czujecie. Jest sposób, by się zabezpieczyć. Wystarczy zainwestować w filtry Bofa http://www.filtrybofa.com/ Poczytajcie koniecznie, chrońcie swoje zdrowie i otoczenia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-06-2018, 08:33
Post: #19
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
Mój mąż też bardzo lubi majsterkować. Wszystko, co mamy w domu, stworzył sam. Jako, że dom jest jeszcze na etapie budowy to obecnie zajmuje się instalowaniem elektryki i teraz mam do Was pytanie, ile takich przycisków https://zpradem.pl/przyciski,k5157.html będzie potrzebnych w całym domu? Nie mam pojęcia ile czego zamówić. Może coś mi doradzicie w tej kwestii?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-06-2018, 22:09
Post: #20
RE: Prawdziwa pasja majsterkowania, wzmacniacze i inne
Jest coś w tym, że każdy facet lubi majsterkować... Mój ostatnio zaczął tworzyć jakiś projekt z użyciem ładowarki li-ion https://telmal.com/ladowarka-lion-lipol-...zpieczenia . Ponoć, jak zakończy swój projekt to będzie można ładować akumulatorki z użyciem tego wynalazku. Jestem ciekawa co z tego wyjdzie...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości