Forum Majsterkowicza
Budwa rębaka do gałęzi - Wersja do druku

+- Forum Majsterkowicza (http://forum.majsterkowicza.pl)
+-- Dział: DIY (/forum-9.html)
+--- Dział: Pomysły/Niedokończone (/forum-10.html)
+--- Wątek: Budwa rębaka do gałęzi (/thread-774.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36


RE: Budwa rębaka do gałęzi - tad1810 - 07-05-2017 20:34

(11-04-2017 00:55)andrus napisał(a):  A przecież nadal nie wiemy co traktorek w praktyce powie - będzie puchł na byle patyczkach czy coś jednak zdziała.

Jeśli unikniesz błędów których niejeden z nas popełnił to traktorek pewnie by zaśpiewał
.Są konstrukcje z tego forum które wydają się być bezbłędne ,szkoda że ich twórcy nie chcą lub nie mogą podzielić się uwagami co nie wyszło ,czego nie robić.
Na przykład dwa wałki podające na filmikach wyglądają rewelacyjnie
I tu pytanie ,czy po jakimś czasie nie okazało się że tego nie warto robić ,a bo blokuje się a bo się coś ukręciło?
Na razie wiemy że koło zamachowe może się nam ukręcić i popędzić w świat .
Ze swojej strony dodam że warto zastosować jakiekolwiek sprzęgło przeciążeniowe ,na złomowiskach można takie coś znalezć. [attachment=2431]
Naprawa skrzyni przekładniowej będzie droższa.
A i jeśli chodzi o oszczędność finansową to i taki napinacz nie będzie grzechem jeśli zostanie zamontowany we właściwym miejscu
[attachment=2432]
Do andrusa
Chyba nie zamierzasz zamontować noża w ten sposób jak to masz na rysunku ?
nie zawstydzaj traktorka .
pozdrawiam.


RE: Budwa rębaka do gałęzi - grzes - 16-05-2017 00:16

Cytat:Na przykład dwa wałki podające na filmikach wyglądają rewelacyjnie

Czuję się wywołany do tablicy.

Cytat:Są konstrukcje z tego forum które wydają się być bezbłędne ,szkoda że ich twórcy nie chcą lub nie mogą podzielić się uwagami co nie wyszło ,czego nie robić.

Oczekujesz abym pisał tutaj pracę dyplomową. Wierz mi, że wielu pytało i otrzymało odpowiedź

Cytat:a bo blokuje się a bo się coś ukręciło
Nic z tych żeczy

Cytat:czy po jakimś czasie nie okazało się że tego nie warto robić

Okazało się. Dużo zachodu, kombinacji i materiału. A inni piszą wyraźnie, że jeden duży ciągnie dobrze. Więc po co komplikować?


RE: Budwa rębaka do gałęzi - andrus - 21-05-2017 11:50

(07-05-2017 20:34)tad1810 napisał(a):  ...będzie puchł na byle patyczkach czy coś jednak zdziała...

Już wiemy Smile
Traktorek zap*indala aż miło, gałązki do 4cm średnicy (zgodnie z założeniami) ciapcia bez widocznego wysiłku - osika, leszczyna, czarny bez, czeremcha, wierzba... czyli wszystko to czego mam uciążliwy nadmiar.

(07-05-2017 20:34)tad1810 napisał(a):  ...szkoda że ich twórcy nie chcą lub nie mogą podzielić się uwagami co nie wyszło ,czego nie robić...

A kto lubi się chwalić błędami?
Ale co mi tam - w końcu skoro założyłem, że robię coś z minimalnym możliwym nakładem kosztów, coś Musi wyjść za słabe, za krzywe, za luźne... żaden wstyd.
Tak też wyszło:
1. marnie spasowane noże - niedocinane cieniutkie/włókniste (czeremcha) gałązki.
2. dwa wałki, gdzie konstrukcja (przekładnia zębata) ogranicza maksymalny prześwit między nimi - powoduje duży opór gdy np dojdzie do rozgałęzienia, które złośliwie ustawi się pionowo.
Górny wałek, nie mogąc unieść się wyżej niż te ~7cm, międli takie rozgałęzienie dopóki go nie pogniecie lub nie przechyli.
Opory, które wówczas powstają, natychmiast zrywają rowerowy łańcuch, którym napędziłem wałki. I to mimo, że przekładnia zębata zmniejsza 3 krotnie prędkość wałków w stosunku do napędzającego ją koła łańcuchowego (zwiększając siłę).
Tak więc już wiem, czemu używacie łańcuchów motocyklowych lub choćby motorowerowych ale nie mogłem się powstrzymać mając 2 rowerowe tryby i łańcuch darmowy ze staroci Smile

(07-05-2017 20:34)tad1810 napisał(a):  ...A i jeśli chodzi o oszczędność finansową to i taki napinacz nie będzie grzechem jeśli zostanie zamontowany we właściwym miejscu..

Twój pomysł na napinacz bardzo przypadł mi do gustu - patrząc na niego po prostu już czuję ten niepowtarzalny zapach Big GrinBig Grin
Postanowiłem jednak zrezygnować z łańcucha - zastąpić go paskiem klinowym.
Jak już pisałem - zębate przełożenie/połączenie wzajemnego obrotu wałków podających, w przypadku jakiejś blokady - urwie wszystko lub nawet pognie ośki. Wolę żeby wówczas po prostu mógł poślizgnąć się pasek.
Pewnie że ileś tam takich ślizgów i pasek będzie do śmieci - ale pasek to grosze a i wymiana prosta.
3. Wylot zrębków - "kieszenie na urobek", które powstały pod nożami, okazały się w niczym nie przeszkadzać, gdyż zrębki wylatują z nich samą swoją bezwładnością i nic nie zalega.
Jednak obroty bębna (200~250) są zbyt małe, żeby rzucić je gdzieś wysoko a i "podmuch" marny.
Na razie qńbinuję jak qń pod górę (tnąc i gnąc ścinki blachy 0,5), żeby uzyskać optymalny kąt wyrzutu. Wychodzi na to, że da radę doprowadzić do stanu, kiedy zrębki będą lecieć na przyczepkę lub do podstawianego pojemnika.

(16-05-2017 00:16)grzes napisał(a):  ...Czuję się wywołany do tablicy...

Grześ-u TWÓJ RĘBAK mnie zainspirował!!! Cool
Właśnie jego pierwszego znalazłem w necie i od niego zaczęło się całe qńbinowanie "...ja też kcem takie cóś"
Robię mniejszy, słabszy, inaczej itp. ale i tak zawsze liczy się ten pierwszy impuls Smile


RE: Budwa rębaka do gałęzi - andrus - 13-11-2017 05:27

Nie oszlifowany, nie pomalowany, bez kompletu osłon ... ale już hula! Smile

Filmiki z "rozpoznania bojem" Smile


https://www.youtube.com/watch?v=IeMFoiI4374&feature=em-upload_owner

https://www.youtube.com/watch?v=qc-RY0yBQvA&feature=em-upload_owner

https://www.youtube.com/watch?v=BzFUjrRD_Oc&feature=em-upload_owner


RE: Budwa rębaka do gałęzi - andrus - 16-11-2017 04:50

Jestem bardzo ciekaw jak Wam wychodzi "ekonomika pracy" rębaków.
Wiem, że to czasem trudno policzyć ale skoro mnie ciekawi to może innych też i ktoś się pokusił sprawdzić.
Hey Ktoś! Pochwal się Smile
Przydałby się jakiś sensowny przelicznik np. litrów lub m3 zrębki na jednostkę czasu przy spokojnej ciągłej pracy a do tego zużycie energii w złotówkach / jednostkę czasu.
W przypadku rębaków napędzanych w ten czy inny sposób silnikiem spalinowym to proste - z elektrycznymi trudniej bo jak wiadomo "ciągną" w zależności od obciążenia i pewnie trzeba by sczytać licznik i w czasie testu nic więcej nie włączać.
Po co mi to?
Chciałbym porównać ten "darmowy" opał do ceny np węgla.
Policzę za ile mnie wychodzi worek zrębków, ile on zawiera (na litry albo kilogramy po wysuszeniu) - i w końcu ile takich worków muszę spalić, żeby osiągnąć efekt grzewczy porównywalny z workiem węgla.
Ciekawi mnie jak to wychodzi na różnych rębakach - zależnie od siły (grubości zrębki) i rodzaju zasilania prąd/ropa/benzyna.


RE: Budwa rębaka do gałęzi - tad1810 - 07-12-2017 22:36

Witam.
No to zadałeś bardzo trudne pytanie .
Generalnie najważniejszym czynnikiem opłacalności jest to czy akurat mamy wolny czas i czy nam się chce lub,, nie mamy co wypić .
Drugim jest rodzaj drewna ,według mnie po kilku sezonach cięcia i palenia , najlepsza jest leszczyna,ma długie proste gałęzie i jest kaloryczna. Brzoza się dymi i sąsiad się
może zapytać ,co palę ?
Wierzba też sprawnie idzie ,wadą jest mała kaloryczność oraz to że najlepiej jest ją ciąć po większych mrozach i przy ujemnej temperaturze.
Przy gałęziach z sadu lepiej machnąć ręką i iść na piwoBig Grin
Trzecim czynnikiem dopiero jest wydajność .Powoduje bowiem ona zapotrzebowanie na pomocników ,którzy powodują spadek wydajności (mamy z kim się napić).
Co do tej kwestii to tyle . Blush
Dobrze idzie Twój sprzęcior jesteście jak dobrana para On nie czeka na Ciebie Ty na niego ,nikt nikogo nie pogania .Może troszeczkę za głośny
Ten rodzaj mojego napinacza spowodowany był tym że w pewnym momencie stwierdziłem -ale kuwa on będzie ciężki-ten mój rębak.
Pozdrawiam


RE: Budwa rębaka do gałęzi - andrus - 08-12-2017 12:44

Ta głośność a przy okazji "leniwość" moich ruchów wynikła głównie z zakresu (bieg/obroty) pracy traktorka /a trochę z właściwości mikrofonu, który bardziej "lubi" dźwięki mechaniczne/. Chodził na2 biegu z dość wysokimi obrotami gdyż zakładałem, że takie co najmniej potrzebne na nożach a silnikowi żeby nie zadusić. Dodam, że na razie są ciągle noże od kukurydzy a kontr nóż z lemiesza - wszystko jedynie aby aby podrównane fleksem.
Dodatkowym ograniczeniem jest wibracja ponieważ wał z nożami nie doczekał się jeszcze ostatecznej wizyty na tokarni (po skręceniu wszystkiego do kupy) o wyważeniu nie wspominając nawet. Po paru próbach (~10 worków), sprawdzeniu, że nic się nie luzuje/ krzywi/ odkręca/ odpada - odważyłem się na próbę z 3 biegiem i sporo mniejszymi obrotami silnika. Wyszła zdecydowanie cichsza maszyna Smile
/tłumik traktorka to samoróbka wielkości puszki po kawie - na codzień wystarczała bo nikt nie planował pracy jako urządzenie stacjonarne/
Okazało się również, że energia kinetyczna/ moment (jak zwał tak zwał) gromadzona w niemal 80-cio kilowym wale nożowym jest wystarczająca, żeby silnik nie "siadał" z obrotów mimo zdecydowanie "dłuższego" przełożenia.
Reasumując:
- traktorek pyrkocze sporo wolniej = ciszej i mniej pali,
- noże chodzą zdecydowanie szybciej a wibracja jeszcze bez histerii Smile
Bez podawania wartości np. obrotów (chciałem pokazać na filmiku bo mam fajny zbliżeniowy miernik - niestety "goście warsztatowi" /czyt. upiorna rodzinka/, wyczerpała baterie /bawiąc się laserkiem z psami i kotami/ po czym odłożyli na miejsce zdechły /miernik nie kot na szczęście/.
Tak więc dla porównania - na takich ustawieniach stoję schylony przy naszykowanej obok stercie gałęzi i wsuwam jedną za drugą nie prostując się a maszinnena nadąża Smile


Co do kaloryczności/ opłacalności-
Maszynka nie ma służyć do pracy zarobkowej więc nawet przelicznik czasu/ pomocników na browarki jest nieistotny.
Do tej pory rodzinne sprzątanie terenu z gałęziówy odbywało się na zasadzie miłego spędzania czasu wolnego. Nazywaliśmy to zabawą w Tatarów /od: ciąć, grabić i palić/. Teraz weszła opcja pozyskania zrębek zamiast ognisk do nieba - a ognisko i browarek po robocie i tak pozostanie (wszak nie wszystko warto w rębak wepchać).
Chodzi mi o jakieś przybliżone złapanie opłacalności w sensie pozyskana wartość opałowa kontra wydatek na paliwo i worki.
Tzn umiem sobie sprawdzić ile worków zrębków zastąpi mi jeden worek węgla ale nie wiem ile worków potrafią zrobić inne rębaki (elektryczne i/lub większe) w danej jednostce czasu w stosunku do zużytej energii.
Krócej: komu, za ile i na jakim rębaku wychodzi worek /ile litrów/ zrębków?(nie licząc czasu, pomocników i zużycia chmielu Smile później dopiero bardziej szczegółowo (z czego zrębki itp.)

Poco mi to?
W perspektywie /zależnie jak wyjdzie to liczenie opłacalności/ myślę o sensownym kawałku nasadzonym np. wierzbą i całkowitym odejściu od węgla itp.
A wtedy czy duży czy dobry mały, spalinowy czy elektryczny itd - żeby
się bez sensu nie narobić nie wejść w zbędne koszty a osiągnąć jak najlepszy efekt.


RE: Budwa rębaka do gałęzi - tad1810 - 08-12-2017 23:33

Witam
Przypomniało mi się ,
Na wiosnę ciapałem :)gałęzie jesionowe w tej chwili worek zrębek waży średnio 12 kg
Na paliwo wydałem 60 zł,i zapełniłem około 75 tychże worków
URSUS C330 1 osoba mi pomagała
to tyle na .razie o ekonomii.
.Spotkałem dziś na złomowcu takiego hobbystę jak większość z nas
Od słowa do słowa okazało że też zabiera się za budowę rębaka.
No oczywiście czytał to forum ,po tej lekturze stwierdził że "takiego mętliku w głowie nie miał dawno ,,
Może rozpatrzmy od nowa niektóre niejasności-mity .
Pozdrawiam


RE: Budwa rębaka do gałęzi - andrus - 09-12-2017 12:10

Ooo! Właśnie o to chodziło Smile
Czyli 60zł / 75worków = 0,80zł + 0,35zł(cena worka) == 1,15zł/worek.
dalej: 1,15zł / 12kg =~ 0,10zł/kg zrębków.
Zakładam, że użycie pomocnika sprowadza się do racjonalniejszego wykorzystania pracującego silnika (mniej/krócej kręci na pusto).

I to już daje jakieś pojęcie. Jeszcze mi powiedz czy 330-tka kręci WOMem ~540rpm i czy puszczasz to na rębak 1:1? Oraz do jakiej przeciętnie średnicy gałęzie wkładasz? Nie chodzi mi o max możliwość rębaka tylko to co robi na ogół /w tych ramach paliwo-ilość/.
Przydałby się jeszcze ktoś z "elektrykiem" dla porównania.

Pewnie, że fajnie by ruszyć znów z tematem a najlepiej jakby pojawili się ci co skończyli robotę, zadziałała i są bogaci we wnioski/ poprawki PO.
Filmiki, nawet g*nianej jakości też mile widziane - nie dość, że są zarąbistym motywatorem to zawsze można coś podpatrzyć.
Nawet jak ktoś się poddał lub zarzucił realizację na jakimś etapie - niech się chytrus tą wiedzą podzieli! Inni wtedy może ominą pułapkę/ ślepy zaułek, nie zniechęcą się, pójdą dalej.
Mieliśmy tu w temacie najróżniejszych - od byle "ciapciaczków" po prawdziwe potwory a majsterkowiczów od takich co niemal sami wykuwają gwoździe do takich co jedynie jak z "lego" składają zamówione elementy.
Nie krytykuję tu nikogo - poprostu jak już zrobiłeś Pane Majster jeden z drugim, skorzystałeś z wiedzy i pomysłów innych, zebrałeś podziwy i pochwały za swoje....podziel się, pokaż wszystko, błędy też - niech skorzystają następni.


RE: Budwa rębaka do gałęzi - tad1810 - 09-12-2017 23:06

Pomocnik robiŁ tylko przy workach.
Planuję przerobić wylot na możliwość czepiania 2 worków na yt widziałem super pomysł.
330stka 550 obrotów na womie ma przy 2200 obr/min silnika
jak ciołem silnik chodził na 1200 obr nie wien czy obrotomierz dobrze działa wskazówka drży czy to się patrzyna dolne górne położenie cz się uśrednia.
Na bębnie wychodzi 650 obr/min ,przy jego średnicy 40cm.
Średnica najgrubszych zachowanych zrębek jakie znalazłem to 5cm ,
większa średnica z reguły się rozpada zależy to oczywiście od gatunku drzewa jak i długości zrębki u mnie jest to około 6cm
Długo zastanawiałem się nad tym ,,nowym otwarciem,, ,od czego to zacząć żeby to wyszło przejrzyście Czy to nie skończy się monologu 2 osób .
Jakie tu kryteria przyjąć??
Pozdrawiam