Forum Majsterkowicza

Pełna wersja: Wasze pierwsze złożone KIT'y
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jak wiadomo, KIT'y to zestawy do własnoręcznego montażu. Każdy zawiera płytkę, elementy i instrukcje ze schematem. Chyba każdy elektronik zaczynał od montowania takich prostych urządzeń, a dopiero potem zabierał się za trudniejsze rzeczy - montowanie urządzeń na zaprojektowanej i wykonanej przez siebie płytce i samodzielne projektowanie urządzeń "od zera".

Jaki kity złożyliście jako pierwsze, jakie były wrażenia, a przede wszystkim problemy? Co polecicie początkującym majsterkowiczom zaczynającym przygodę z elektroniką?


Moje pierwsze kity to (o ile dobrze pamiętam) tester tranzystorów, wskaźnik wysterowania i elektroniczna kostka do gry.

Tester tranzystorów był przydatny, ale były to dla mnie zupełnie inne czasy - elektroniki uczyłem się wyłącznie z gazet o tej tematyce (Elektronika dla Wszystkich, Elektronika Praktyczna itp.) i nie miałem dobrego dostępu do nowych części. Żeby sprawdzić czy tranzystory z odzysku działają, testowałem je tym urządzeniem - i to jakoś wystarczało.

Wskaźnik wysterowania - jeszcze dzisiaj pamiętam te paskudne luty wykonane lutownicą transformatorową. Doszło nawet do tego, że od płytki odczepiło się kilka punktów lutowniczych. Niestety dobre lutowanie wymaga przede wszystkim praktyki, a ta przychodzi z czasem. Urządzanie jakimś cudem złożyłem do kupy, a potem wsadziłem do jakiegoś radia i się cieszyłem, że działa Smile.

Elektroniczna kostka do gry - tutaj z lutowaniem poszło mi znacznie lepiej i urządzenie wyglądało znacznie całkiem przyzwoicie. Myślę, że tego typu zabawki są najlepsze na początek - ważne jest by było widać lub słychać, że urządzenie działa oraz nie trzeba było go dostrajać, tylko działało dobrze już od pierwszego uruchomienia.
Hm moim pierwszym kitem też był wskaźnik wysterowani i mam dokładnie takie same wrażenia jak mój przedmówca luty koszmarne ale za to jaka satysfakcja że ładnie wyglądaSmile
Moim pierwszym Kitem był ultradżwiękowy odstraszacz owadów Big Grin Ale i tak do dziś dnia nie wiem czy rzeczywiście działa ,czy tylko brzęczy Big Grin

Gość

jestem poczatkujacym to znacz gorzej niz początkujący Big GrinBig Grin mam 16 lat
i chciałbym kupić taki kit możecie mi powiedzieć gdzie coś takiego moge kupić???
szukałem na necie i nie żnalazłem
Generalnie na początek najlepsze są kity proste, nie wymagające specjalnych umiejętności do zmontowania, oraz efektowne - aby było widać ich działanie. Dobrze nadają się różne wzmacniacze audio o mocy kilku do kilkunastu watów, różne efekty dźwiękowe i świetlne. Poszukaj w sklepach elektronicznych, a na pewno znajdziesz coś dla siebie.
moim pierwszym kitem był zasilacz na lm317 bodaj ... bo takie zadanie dostałem w technikum "złóż se zasilacz" do tej pory jestem wdzięczny za to Panu profesorowi Posyłkowi
drugi był wzmacniacz 2 x 20 W na dwóch 2005 ...potem jeszcze dwa złożyłem takie
no i tak już zostało, z lutownicą herbie Wink
(13-05-2010 12:54)Zgrocca napisał(a): [ -> ]moim pierwszym kitem był zasilacz na lm317 bodaj ... bo takie zadanie dostałem w technikum "złóż se zasilacz" do tej pory jestem wdzięczny za to Panu profesorowi Posyłkowi
drugi był wzmacniacz 2 x 20 W na dwóch 2005 ...potem jeszcze dwa złożyłem takie
no i tak już zostało, z lutownicą herbie Wink
pragnę dodać że było to w czasach dość odległych kiedy internet był dla wybrańców, a sklep z częściami elektronicznymi obiektem nabożnych pielgrzymek.Blush
Mój pierwszy kit to był wyłącznik dźwiękowy. Polecam na początek łatwy do zmontowania mało elementów i urządzenie jest przydatne.
Przekierowanie